25. Dubaj Maraton – dominacja Etiopczyków
Gdyby trzeba wybrać motyw muzyczny Maratonu w Dubaju, to byłby to bez wątpienia Etiopski Hymn Narodowy. A to dlatego, że zawodnicy z tego kraju tak często wygrywali dubajski maraton. Nie inaczej było w tym roku. „March Forward Dear Mother Ethiopia” ponownie rozbrzmiał rano na placu apelowym Akademii Policyjnej w Dubaju – imponującym nowym miejscu startu i mety maratonu. Nibret Melak i Anchinalu Dessie zwyciężyli z czasami dodpowiednio 2:04.00 oraz 2:18.31. Ich triumfy w jubileuszowej, 25. edycji imprezy zwiększyły narodowy dorobek Etiopii do 19 zwycięstw wśród kobiet i 18 wśród mężczyzn.
Zwycięstwo Melaka było szóstym triumfem z rzędu etiopskiego debiutanta w Dubaju! 20-osobowa grupa, w której znajdował się późniejszy zwycięzca pokonała półmetek w czasie 1:02.07. I prawie cała ta duża stawka pozostawała w niezmienionym składzie aż do momentu, gdy ostatni pacemaker zszedł na 35. kilometrze. Tempo spadło, a zawodnicy zmieniali się na prowadzeniu. Po 36. kilometrze pokonanym w równe trzy minuty, następny wyszedł Melakowi o dziesięć sekund szybciej. Zawodnik wyglądał przy tym tak świeżo i dynamicznie, że stało się wielce prawdopodobne iż nikt nie będzie w stanie rzucić mu wyzwania na ostatnich kilku kilometrach. Nieznacznie osłabł dopiero na ostatnim kilometrze, ale zadanie było już prawie wykonane. Ostatecznie linię mety przekroczył z blisko dwuminutową przewagą nad swoim partnerem treningowym Yasinem Hadżim, który zajął drugie miejsce z czasem 2:05.52. Trzeci był Rwandyjczyk John Hakizimana, który dotarł do mety wyczerpany, lecz szczęśliwy gdy dowiedział się, że jego czas 2:06.04 oznacza poprawienie rekordu kraju o 50 sekund.

„Tak naprawdę nie wiedziałem, czego się spodziewać w swoim pierwszym maratonie. Mój trener uważał, że stać mnie na wynik w okolicach 2:03. Śledził bieg na rowerze, dzięki czemu mógł mnie motywować. To bardzo mi pomogło. Planowaliśmy atak na 32. kilometrze, ale pacemaker biegł aż do 35. kilometra, więc poczekałem do tego momentu. Moim wielkim celem jest pobicie rekordu świata” ” – powiedział Melak po biegu za pośrednictwem tłumacza.
Rekord świata 2:00.35 należy do tragicznie zmarłego Kelvina Kiptuma. Biorąc pod uwagę świetną dyspozycję Etiopczyka w debiucie, kto wie czego można się po nim spodziewać w przyszłości…
Trener Melaka – Gemedu Dedefo miał jeszcze więcej powodów do zadowolenia, ponieważ nie tylko oboje zwycięzców są jego podopiecznymi, ale również zawodnik i zawodniczka, którzy zajęli drugie miejsca. Miał wątpliwości, czy po triumfie w Maratonie Pekińskim 3 miesiące wcześniej Anchinalu Dessie zdążyła się zregenerować. Zawodniczka była pewna swojej dyspozycji i uspokoiła trenera twierdząc, że to dobry pomysł. Dedefo uważa jednak, że wiosenne maratony należy odpuścić i skupić się na dobrym przygotowaniu do jesieni.

Melak debiutował i można powiedzieć, że był to debiut marzeń. Ale Anchinalu Dessie znalazła patent na wygrywanie. Trzy maratony do tej pory – trzy zwycięstwa. Począwszy od Sewilli 11 miesięcy temu z czasem 2:22.17, przez Pekin na początku listopada z wynikiem 2:26.08.
„Ale ten był najlepszy, bo najszybszy. Był to jednak najtrudniejszy triumf, bo moja przyjaciółka Muliye Dekebo) była ze mną jeszcze dwa kilometry przed metą” – powiedziała zwyciężczyni poprawiając swój rekord życiowy o trzy minuty.
Dekebo musiała się jednak zatrzymać 1600 metrów przed metą gdy… jej śniadanie dało o sobie znać. Zdołała się pozbierać na tyle, by zająć drugie miejsce z czasem 2:18.43 – również rekordem życiowym. Wyraźnie wyprzedziła faworytkę Fantu Worku, która po półmetku nie wyglądała na za dobrze, ale ukończyła rywalizację na trzecim miejscu z wynikiem 2:19.08, także najlepszym w karierze.
Warunki pogodowe należały do najlepszych w historii imprezy: temperatura wynosiła 14°C o 5:45 rano na starcie i wzrosła zaledwie o dwa stopnie podczas finiszu elity. Organizatorzy Maratonu w Dubaju mają teraz własny maraton do rozegrania – sprzątaniue po 25. jubileuszowej edycji oraz szybki wyjazd do sąsiedniego emiratu Ras Al Khaimah, gdzie już za 13 dni, 14 lutego, organizują półmaraton RAK. Bądźcie czujni!
Wyniki mężczyzn:
- Nibret Melak ETH 2:04:00
- Yasin Haji ETH 2:05:52
- John Hakizimana RWA 2:06:04
- Molalign Fantahun ETH 2:06:48
- Gizealew Ayana ETH 2:06:48
- Jiregna Geleta ETH 2:06:57
- Berehanu Tsegu ETH 2:07:13
- Gadissa Tafa ETH 2:07:51
- Dechasa Alemu ETH 2:08:21
- Belay Bezabeh ETH 2:08:23
Wyniki kobiet:
- Anchinalu Dessie ETH 2:18:31
- Muliye Dekebo ETH 2:18:43
- Fantu Worku ETH 2:19:08
- Tiringo Mulu ETH 2:21:12
- Maritu Ketema ETH 2:21:25
- Askale Alemaheu ETH 2:22:56
- Aberash Shilima ETH 2:23:04
- Fantu Shugi ETH 2:23:29
- Elifinesh Demise ETH 2:23:30
Zdjęcia: Dubai Marathon
Więcej informacji na stronie: https://www.dubaimarathon.org/

