Maraton w Koszycach – ciekawostki, statystyki, historia

Dušan, Simona i ich „maratońskie” dzieci
Historia Dušana Kerpčára z Koszyc to kolejna wspaniała opowieść o tym jak zrodziła się pasja biegowa, która przełożyła się na styl życia samego Dusana, ale i całej jego rodziny. Należy jednak wspomnieć, że to nie on był „motorem” napędowym… Jego żona miała już jeden maraton za sobą, a później zupełnie nieświadomie w swoim pierwszy maratonie udział wzięły ich dzieci — Dárius i Stellka. Nieświadomie, bo… bezpiecznie ukryte w łonie mamy, Simony Wolaschkovej. Jak mówi Simona – ani w jednym, ani w drugim przypadku nie mieli pojęcia, że jest w ciąży.

Obecnie Dušan i Simona zajmują się krzewieniem aktywności fizycznej wśród dzieci – zarówno własnych, jak i cudzych. Zarażają sportem, a robią to poprzez swoją biegową społeczność Raise & Move, inspirując i motywując młodych biegaczy.
Wracając jednak do programu „Mój Pierwszy Maraton” i treningów 29-letniego Dušana. Przede wszystkim skupił się na systematycznym i skrupulatnym realizowaniu wyżej wymienionego treningu, a w maju udało mu się poprawić rekord życiowy w półmaratonie aż o 11 minut na 1:33:05. Każdy kto ma rodzinę, pracę i mnóstwo innych obowiązków, wie dobrze jak bardzo musi walczyć o jak najwięcej chwil właśnie dla najbliższych. Dlatego wspomniani Dusan i Simona biegają wspólnie z dziećmi – z wózkiem biegowym po alejkach ulubionego parku Aničce.
W niedzielę, 5 października, Dušan stanie przed wielkim wyzwaniem – zadebiutuje w maratonie!

Maratoński Świat Adama i Ewy
Nie trzeba już nikogo przekonywać, że bieganie kobiet jest w absolutnym rozkwicie. Udział pań w biegach stale rośnie — co z radością obserwujemy również w Koszycach, zwłaszcza dzięki sukcesowi naszego długoletniego projektu: Women Friendly Marathon (Maraton Przyjazny Kobietom).
W ostatnich latach byliśmy też świadkami eksplozji kobiecych wyników w sporcie wyczynowym, gdziewłaśnie kobiety biją rekordy częściej niż mężczyźni. Jeśli odłożymy na bok dystanse stadionowe i półmaraton, skupiając się wyłącznie na maratonie — królewskim dystansie — możemy zadać dość proste pytanie: mężczyźni czy kobiety?
Czyje wyniki są dziś obiektywnie mocniejsze?
Odpowiedzi można poszukać w tabelach punktowych World Athletics, opracowanych przez cenionego statystyka Bojidara Spirieva.
Zacznijmy od Koszyc: aktualny rekord trasy Rebecki Tanui (2:21:08) daje 1202 punkty, podczas gdy najlepszy czas mężczyzny uzyskany przez Philemona Ronoha (2:06:55) to 1187 punktów.
Ciekawi Cię, jaki rezultat musiałby osiągnąć mężczyzna, aby zrównać się punktowo z koszyckim rekordem Tanui? Musiałby uzyskać 2:06:06.
To nie jest odosobniony przypadek – podobnie wygląda sytuacja na świecie.
Rekord świata Kelvina Kiptuma (2:00:35) to 1307 punktów, natomiast rekord Ruth Chepngetich w maratonie kobiet (2:09:56) – 1312 punktów.
Zastanawiasz się, czy w innych konkurencjach lekkoatletycznych kobiece rekordy również przewyższają męskie pod względem punktów? Dociekliwy czytelnik może to sprawdzić samodzielnie na stronie World Athletics.
A co przyniesie przyszłość w świecie biegów długich? Zobaczymy. Już dziś można śmiało powiedzieć: konkurencje wytrzymałościowe nadzwyczajnie dobrze „leżą” kobietom. Na szczęście dawne ograniczenia, tak jak absurdalne niegdyś twierdzenie, że nawet 800 metrów na bieżni jest zbyt niebezpieczne dla kobiet (pogląd utrzymywany aż do 1972 roku) — odeszły w zapomnienie.

Statystyki i wpływ Koszyc na rozwój biegania w mieście i kraju
Zadajemy sobie pytanie: jak duży wpływ ma maraton w Koszycach na aktywność fizyczną i styl życia mieszkańców tego miasta oraz całej Słowacji?
Najpierw spójrzmy na dane globalne i wyniki biegów. Statystyki pokazują, że na całym świecie każdego roku odnotowuje się około 1,3 maratońskich finiszerów. Dane nie pokazują oczywiście wszystkiego. Nie jest to jednak rozłożone równomiernie – duże znaczenie mają czynniki społeczne i kulturowe. Na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie dane są gromadzone bardzo skrupulatnie, rocznie rejestruje się około 550 000 finiszerów, czyli niemal połowę światowego wyniku. Oznacza to, że ok. 0,15% populacji USA przebiega maraton każdego roku. A to dopiero wierzchołek góry lodowej – pod powierzchnią znajdują się miliony amatorów biegania, którzy niekoniecznie startują w maratonach.
Wracając do Koszyc: według zebranych danych, 526 biegaczy zameldowanych na stałe w tym mieście ukończyło Maraton Pokoju w Koszycach w 2024 roku. Przy populacji wynoszącej 228 000 osób daje to współczynnik uczestnictwa na poziomie 0,23%. Wynik ten nie uwzględnia jeszcze tych, którzy w 2024 roku przebiegli inne maratony więc faktyczny odsetek jest jeszcze wyższy.
A jak wygląda sytuacja w całej Słowacji? Jedna z analiz sugeruje, że populacja maratończyków – Słowaków może wynosić około 5 000 osób. Choć jest to szacunek bardziej teoretyczny, różne dane potwierdzają, że ten trend stale rośnie.
Przykłady i statystyki z Koszyc dają pozytywne przesłanie – tysiące biegaczy startujących nie tylko w maratonie, ale i różnych innych biegach dają przykład jak wspaniale, intensywnie i zdrowo można żyć. Warto się zastanowić, jak ten sukces można przenieść do innych miast i regionów, podnosząc jakość życia w całym kraju – mierzoną na przykład liczbą lat przeżytych w dobrym zdrowiu.
Organizatorzy najstarszego maratonu w Europie są gotowi podzielić się swoimi doświadczeniami i zaprosić do szerszej, publicznej dyskusji na ten temat.

Co wydarzyło się w Koszyce Maratonie 70 lat temu?
Przygotowania do maratonu w 1955 roku rozpoczęły się już w marcu, kiedy powołano komisje robocze, a organizację wydarzenia poprzez krajowe władze lekkoatletyczne powierzono klubowi sportowemu TJ Tatran Košice.
Aby zapewnić najwyższy poziom sportowy, wprowadzono najsurowsze dotąd kryterium kwalifikacyjne — 3 godziny i 20 minut. Prowadzono intensywne negocjacje, zwłaszcza na szczeblu międzynarodowym. Przez chwilę istniała nadzieja, że w biegu weźmie udział Reinaldo Gorno z Argentyny – zwycięzca maratonów w japońskiej Kamakurze i holenderskim Enschede. Jednak nie doszło to do skutku do skutku, a zawodnik, trenowany przez Stirlinga (który szkolił także Zabalę w Koszycach w 1931 roku) pozostał w ojczyźnie.
Nawet francuska delegacja odmówiła przyjazdu, uzasadniając to brakiem wystarczająco dobrych wyników swoich zawodników, by mogli wystartować w Koszycach.
Uwaga organizatorów skupiła się więc na zawodnikach z Anglii, NRD, Szwecji i Finlandii. Transport do Koszyc zorganizowano w przemyślany sposób — zagraniczni biegacze zebrali się najpierw w Pradze, skąd specjalnym lotem czarterowym udali się wspólnie na wschodnią Słowację.
Sam bieg rozpoczął się w bardzo mocnym tempie — 10 km pokonano w czasie 33:32. Na czoło wysunęła się grupa: Nilsson, Dobronyi i Kirkup, do której dołączył lokalny biegacz Šourek. Wraz z upływem kilometrów biegacze z krajów nordyckich zaczęli nadawać ton rywalizacji co doprowadziło do jednego z najbardziej wyrównanych finiszów w historii maratonu.
Trzech najlepszych zawodników na mecie dzieliło zaledwie siedem sekund. Nawet Šourek, który zajął czwarte miejsce, pobiegł szybciej niż dotychczasowy rekord trasy.
Celebrowanie tych znakomitych wyników zostało później przyćmione tragiczną wiadomością: w Pradze zmarł podpułkownik Antonín Zikmund — współzałożyciel maratonu w Koszycach.
Choć przed II wojną światową z nieznanych powodów został zmuszony do wyjazdu z Koszyc po wojnie z radością tu powracał. Mieszkając w Pradze, przez lata nie ustawał w pracy na rzecz rozwoju ukochanego maratonu.
Maraton Pokoju w Koszycach
16 października 1955
1. Evert NYBERG (Szwecja) – 2:25:40.0
2. Paavo KOTILA (Finlandia) – 2:25:43.0
3. Eino OKSANEN (Finlandia) – 2:25:47.0



