Carlo Capalbo – idziemy z duchem czasu

Bieganie jako aktywność ruchowa będzie zawsze – mówi Carlo Capalbo. Uważa jednak, że sport globalny stoi przed dużymi wyzwaniami, które spędzają mu sen z powiek. Capalbo –  Włoch z urodzenia od ponad ćwierć wieku zajmuje się organizacją imprez biegowych i jest jednym z największych autorytetów w tej materii na świecie. Jest założycielem i szefem RunCzech, organizacji z siedzibą w Pradze, która tworzy szereg najważniejszych międzynarodowych wydarzeń biegowych w Czechach.  Zgodnie z mottem Capalbo „All Runners are beautiful” („Wszyscy biegacze są piękni”),imprezy biegowe mają na celu łączenie się jednostek i rozwój społeczności biegaczy. I o te relacje międzyludzkie Capalbo boi się najbardziej. O to, aby znaleźć złoty środek komfortu dla zawodników biegających rekreacyjnie i dla tych, którzy robią to zawodowo.

„Musimy coś zrobić, aby zmniejszyć przepaść pomiędzy elitą zawodników, a masami. Jeżeli nie uda nam się zainteresować ludzi faktem współuczestnictwa zwykłego obywatela z biegaczem, który wygrywa najważniejsze zawodny na świecie to raz, że stracimy publiczność, a dwa potencjalnych uczestników, którzy z tej wspomnianej publiczności również się wywodzą. Musimy zadbać o większą dostępność i bliższy kontakt czołowych biegaczami z tym, którzy stanowią potężne masy napędowe imprez biegowych. Owszem, cieszy że Tigst Assefa i Kelvin Kiptum ustanowili w tym roku rekordy świata, ale jak to się ma do zwiększenia popularności biegów wśród społecześńtwa? Zupełnie nijak.

W dniu maratonu w Chicago (kiedy Kiptum pobił rekord świata) byłem w Ankarze z przyjacielem z Anglii i oglądaliśmy mecz piłki nożnej w telewizji, ale mieliśmy włączoną relację z maratonu na naszych smartfonach.

Pomimo wspaniałego rekordu świata Kiptuma, maraton zszedł na dalszy plan, ponieważ widok drugiego zawodnika, który przybył cztery minuty później, zabił całe widowisko. Musimy zwiększyć oglądalność naszego sportu i wyłonić rozpoznawalnych mistrzów. Jeśli chcemy odnieść sukces  musimy pomyśleć o wielu biegaczach – amatorach, którzy pojawiają się na starcie. Musimy zaoferować im coś, co da im cel, bodźce i sprawi, że zostaną w biegowym świecie na dłużej.”

Niezależnie od tego, czy jest to projekt EuroHeroes, mający na celu promowanie europejskich biegaczy  (kreowanie lokalnych bohaterów), czy też wniesienie elementu zespołowego do maratonu, cel jest jeden – przyciągnąć kolejne rzesze uczestników do wzięcia udziału w imprezach biegowych.   Capalbo jest zdeterminowany, aby wypracować taki model działań, które zaowocują większym zainteresowaniem.  Jeśli tak się stanie, obawia się, że bieganie stanie się wyłącznie „produktem medycznym” używanym głównie w celu zapewnienia dobrego samopoczucia, a nie przekraczania własnych granic.

„W świecie, który jest dzisiaj mocno spolaryzowany, bieganie wciąż jest czymś, co jednoczy ludzi. Nadal jest to platforma, dzięki której można zobaczyć 16-letniego chłopca i 76-letnią kobietę startujących w tych samych zawodach. Brakuje nam jednak trochę adrenaliny, która pomogłaby przyciągnąć uwagę. Brakuje nam zainteresowania wyczynami biegaczy z elity.

Jeśli nasz sport nie ulegnie zmianom, myślę, że ludzie będą coraz bardziej tracić zainteresowanie. Być może odniesiemy sukces, jeśli chodzi o liczbę osób, które nadal biegają, ale stanie się to bardziej produktem medycznym poprawiającym samopoczucie lub pomagającym w walce z takimi problemami jak otyłość.

Musimy podejść do sportu inaczej, zbadać  jakie są potrzeby nowych biegaczy. Czasy się zmieniają, a co za tym idzie trendy. Musimy wyjść naprzeciw uczestnikom. Społeczności skupione wokół sportu również uległy zmianom.

Te wyzwania będą stanowiły sedno myślenia RunCzech w perspektywie roku 2024. Ważnym kierunkiem biegania jest ten w stronę  sportu zespołowego. Koncepcja „Battle of the teams” (Bitwy Zespołów) stała się integralnym aspektem Maratonu Praskiego, który odbędzie się na początku maja. Format jest prosty – każdy uczestnik może wybrać jedną z pięciu drużyn, do której chce dołączyć. Każda drużyna składa się z czterech zawodowych sportowców oraz biegaczy spośród mas, którzy się zgłosili. Następnie zespół otrzymuje punkty na podstawie czasu.

Krótko mówiąc, każdy biegacz może przyczynić się do ostatecznego wyniku drużyny. Ten aspekt zespołowy był również widoczny podczas wydarzeń RunCzech, takich jak Prague RelayRunning Festiva, czy Junior Marathon Championships.

 Capalbo jest także siłą napędową inicjatywy Superhalfs, która rozpoczęła się w 2019 roku i stanowi  wyzwanie ukończenia półmaratonów w Lizbonie, Pradze, Berlinie, Kopenhadze, Cardiff i Walencji. Częścią jego misji jest pomaganie biegaczom na każdym poziomie zaawansowania, a zawodnicy elity są w to bardzo zaangażowane. Biorąc pod uwagę dominację afrykańskich biegaczy stworzono EuroHeroes (we współpracy z European Athletics) celem promowania i motywowania europejskich biegaczy.

Cztery półmaratony  RunCzech są oznaczone jako wydarzenia EuroHeroes. Biorą w nich udział wyłącznie europejscy sportowcy. W roku 2023 wzięło udział 50 elitarnych zawodników (w tym sześciu olimpijczyków) z 16 różnych krajów. Zawodnicy muszą wziąć udział w co najmniej dwóch biegach  EuroHeroes za co otrzymują punkty. Suma dwóch najlepszych występów daje ostateczne miejsce w rankingu. Wyróżnienia w tym roku przypadły Niemcowi Sebastianowi Hendelowi i czeskiej lekkoatletce Terezie Hrochowej.

Dla tych, którzy wolą oglądać niż biegać, rozwijane są również cyfrowe usługi transmisji  tych biegów, aby oglądanie było łatwiejsze, bardziej wciągające i przyjazne dla użytkownika. Świat się zmienia i, jak mówi Capalbo, sport musi się zmieniać wraz z nim.

Więcej informacji na stronie internetowej i w mediach społecznościowych:

https://www.runczech.com/en

Facebook – https://www.facebook.com/runczech

Instagram – https://www.instagram.com/runczech/

Twitter – https://twitter.com/RunCzech

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Languages »